Potencjalnie większy wpływ wywierany przez wiarygodnego nadawcę komunikatu w porównaniu z wpływem nadawcy niewiarygodnego potwierdza się jedynie w odniesieniu do oddziaływania krótkotrwałego. Eksperymenty przeprowadzone przez Hovlanda i współpracujących z nim badaczy (1949; 1951) pokazały, że po upływie około 4 tygodni trudno jest stwierdzić istotne różnice między zmianami postaw wywoływanymi przez wiarygodnych i niewiarygodnych nadawców komunikatów. Gdy przy wiarygodnych nadawcach komunikatu spada procentowy udział odbiorców, którzy zmieniają opinię, to w przypadku nadawcy komunikatu, który nie jest uznawany za wiarygodnego, mamy do czynienia z procesem odwrotnym. Z takimi uwarunkowaniami mieliśmy do czynienia w Niemczech, w czasach narodowego socjalizmu, gdy społeczeństwo niemieckie było całkowicie odcięte od informacji z zagranicy, a tym samym od możliwych kontrargumentów. Słuchanie zagranicznych rozgłośni było całkowicie zakazane i karane więzieniem, obozem koncentracyjnym czy wręcz śmiercią. Nawet sami ministrowie Rzeszy podlegali temu zakazowi i musieli uzyskiwać od Hitlera indywidualne zezwolenia na nasłuch.
Aspekty dotyczące treści przekazu
Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o optymalny kształt komunikatów argumentacyjnych, np. jak długie powinny być poszczególne zdania, artykuły względnie audycie, jak często nowinny być powtarzane, posiada długą tradycję i leży u podstaw wielu zrealizowanych badań. Tymczasem stosunkowo niewiele analiz próbuje stwierdzić, czy uwzględnianie w przekazie komunikacyjnym kontrargumentów może przyczyniać się do sukcesu przekazu, jakim jest zmiana postaw odbiorców.